Już nawet nie pamiętam kiedy byłam tu ostatni raz. Wpadłam czasami na chwilkę, przejrzałam Wasze nowe wpisy i wychodziłam. U mnie wiele się zmieniło i jak na razie jestem zmuszona zawiesić bloga. Ale w wolnych chwilach chętnie nadal będę śledzić Wasze kulinarne wyczyny. Jeżeli chodzi o kuchnię, to u mnie przeszła ona totalną rewolucję. A wszystko to za sprawą mojego męża, który miał zawał i siłą rzeczy musieliśmy się wszyscy przestawić na inną, zdrowszą dietę.Czeka go jeszcze operacja wszczepienia by pass'ów. Nowa dieta i codzienne dalekie spacery pozwoliły nam (mojej rodzinie), zgubić troszkę zbędnych kilogramów. Ze starych przyzwyczajeń pozostało mi tylko pieczenie chleba na zakwasie. Mam nadzieję, że kiedyś tu wrócę z nowymi, zdrowszymi przepisami.
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i do miłego :))
Anucha martwilam sie o Ciebie...takie zle wiesci tutaj wypisujesz...zycze twojemu mezowi duzo zdrowka,no i calej twojej rodzine wszystkiego dobrego...czekam na Ciebie...
OdpowiedzUsuńMężowi życzę dużo zdrowia, mam nadzieję, że operacja przebiegnie książkowo. Trzymaj się Anucha!
OdpowiedzUsuńSzkoda! Życzę całej rodzince wszystkiego dobrego i czekam na Twój powrót. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWięc czekam na nowe przepisy, mam nadzieję w niedalekiej przyszłości a mężowi zdrowia :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Twój mąż wraca do sił i zdrowia. Czekamy na Ciebie z wytęsknieniem i mamy nadzieję, że lada moment do nas wrócisz;)
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki za Męża i za Twój powrót :-)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Wasze zdrowie, a zdrowsza dieta wyjdzie wszystkim na dobre, czekam na Twój powrót i serdecznie pozdrawiam:))))
OdpowiedzUsuńTwojemu Mężowi życzymy szybkiego powrotu
OdpowiedzUsuńdo zdrowia ... z utęsknieniem czekamy na Twój powrót :)
Zdrowia dla meza a Ciebie chcemy spowrotem ;*
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt Kochana! :)*
OdpowiedzUsuńwszystkiego naj!